autor: Gość » pt gru 19, 2025 11:39 am
Dobrze, że przypomniałaś odpowiednio wcześnie...
Od kiedy pamiętam, to najczęściej postanawiałam sobie być od 1. stycznia "ideałem", co znaczyło dla mnie "żelazną dyscyplinę" prowadzącą do "idealnej sylwetki". Prowadziło to do odpuszczenia sobie po pierwszym tygodniu... Bywały też lata, gdy postanawiałam sobie nowy rok przynajmniej "jakoś przeżyć". Przy jakoś nie liczy się jakość..
Podsumowując miniony rok (a dla interesujących się Numerologią wspomnę, że minął dla mnie 9. Rok Osobisty, który był "książkowy" - runęło mi życiowo wszystko, co było do tego przeznaczone: zawodowo i prywatnie). Teraz podchodzę do noworocznych postanowień bardziej detaliczno-praktycznie. Super, że wspomniałaś, bo ja też zacznę od dentysty, nowych badań ogólnych i specjalistycznych. Co do nieodzownego odchudzania... Chcę odżywiać się "stosownie do wieku", rozsądniej i regularniej. Liczę na skutek uboczny w postaci zwykłego schudnięcia. Chcę w tym nadchodzącym roku jak najczęściej móc powiedzieć sobie rano tak, jak wyjątkowo powiedziałam sobie dzisiaj: "jestem szczęśliwa i czuję się świetnie!"
Każdemu życzę dobrych noworocznych postanowień, czyli takich, które są realne i mogą faktycznie poprawić jakość życia, a nie głównie udowodnić, że: ideałów nie ma....
Na zdrowie!

Dobrze, że przypomniałaś odpowiednio wcześnie...:)
Od kiedy pamiętam, to najczęściej postanawiałam sobie być od 1. stycznia "ideałem", co znaczyło dla mnie "żelazną dyscyplinę" prowadzącą do "idealnej sylwetki". Prowadziło to do odpuszczenia sobie po pierwszym tygodniu... Bywały też lata, gdy postanawiałam sobie nowy rok przynajmniej "jakoś przeżyć". Przy jakoś nie liczy się jakość..;)
Podsumowując miniony rok (a dla interesujących się Numerologią wspomnę, że minął dla mnie 9. Rok Osobisty, który był "książkowy" - runęło mi życiowo wszystko, co było do tego przeznaczone: zawodowo i prywatnie). Teraz podchodzę do noworocznych postanowień bardziej detaliczno-praktycznie. Super, że wspomniałaś, bo ja też zacznę od dentysty, nowych badań ogólnych i specjalistycznych. Co do nieodzownego odchudzania... Chcę odżywiać się "stosownie do wieku", rozsądniej i regularniej. Liczę na skutek uboczny w postaci zwykłego schudnięcia. Chcę w tym nadchodzącym roku jak najczęściej móc powiedzieć sobie rano tak, jak wyjątkowo powiedziałam sobie dzisiaj: "jestem szczęśliwa i czuję się świetnie!" :)
Każdemu życzę dobrych noworocznych postanowień, czyli takich, które są realne i mogą faktycznie poprawić jakość życia, a nie głównie udowodnić, że: ideałów nie ma....
Na zdrowie! ;)